cesarka na życzenie Warszawa szpital

Serwis wyszukanych fraz

Ogólna - WOLNA MYŚL RELIGIJNA

Temat: Proces
" />
">Wielokrotnie, przez kilku lekarzy byłam pytana czy nie miałam robionego podczas ciąży USG, odpowiadałam że przy każdej wizycie. u nas też tak było, ale niestety większość usg robionych było w różnych miejscach( głównie szpitalach, np. jednym z lepszych podobno w Warszawie przy ul. Żelaznej ) i przez różnych lekarzy, z powodu zagrożenia ciąży i epizodów krwawienia. Nasza lekarz prowadząca nie powtarzała już usg aby niepotrzebnie nie powielać badań zrobionych przez swoich "znamienitych" kolegów.
W sumie dopiero ostatnie usg to w 32 tygodniu ciąży robiła lekarz prowadząca i zaniepokoił ją wygląd komór w główce... i wysłała nas na bardziej dokładne USG do patologa ciąży i wtedy dopiero wada ujawniła się w pełnej okazałości, ale był już ósmy miesiąc ciąży za późno na interwencję w łonie matki, ale na tyle wcześnie aby uniknąć porodu naturalnego i niekontrolowanego wzrostu wodogłowia jeszcze w łonie matki..... Jeszcze na usg przed przyjęciem do szpitala do porodu jakiś pan doktor nie zauważył co jest grane i pytał mnie dlaczego tak wcześnie i dlaczego cesarka ...dobrze że już wiedziałam ....
Nigdy nie myślałam o zaskarżeniu lekarzy , bo w sumie nie wiedziałabym kogo mam skarżyć ..... lekarz prowadząca może i późno wykryła wadę ale opierała się na badaniach wykonanych przez innych ....więc trudno mieć do niej pretensje , chciała dziecku oszczędzić nadmiernej ilości badań usg , więc w sumie chciała dobrze .....
Nie wiem co wskuracie kochani w sądzie ale życzę powodzenia !
Źródło: niezwykla-kraina.pl/forum/viewtopic.php?t=2679



Temat: Gdzie rodzili(ły)ście?
hmm . ja swojego pierwszego synka urodzilam w grudniu 2003 na Madalinskiego w warszawie, a ciaze mialam prowadzona przez lekarza ktory kiedys tam pracowal, jak trafilam do szpitala to nawet przyjechal odebrac porod, druga tez on prowadzil ale coreczke urodzilam w MSWiA tym razem sama wybralam szpital, w tym szpitalu mialam lekarza pierwszego kontaktu i bardzo mi sie podobala atmosfera i podejscie do ludzi w tej placowce, ale u ginekologa zostalam juz jednego co prowadzil moja pierwsza ciaze.W przypadku pierwszego dziecka dostalam skierowanie do szpitala na 7 grudnia na patologie ciazy od lekarza z wyznaczonym miejscem w placowce ,na szczescie drugiego dnia po przyjeciu do szpitala urodzilam i 13 grudnia wrocilam do domu. Przy drugim bobasie mialam zaplanowana cesarke z powodu wysokiego cisnienia na 17 marca a gdy sie pojawilam 15marca2005 o godzinie 6.30 na oddziale odeszly mi wody plodowe i zaczela sie akcja porodowa a po 5 minutach bylo juz po fakcie.chyba moja podswiadomosc zadzialala bo bardzo nie chcialam miec tej cesarki no i bez niej sie obylo a 17 wrocilam do domu . Ja mieszkalam w tedy w Warszawie wiec nie mialam takiego dylematu.W czasie drugiej ciazy w 5 miesiacu ciazy poszlam do MSWiA i powiedzialam ze chcialabym rodzic w tym szpitalu , co sie okazalo od razu tego samego dnia poznalam polazna ktora poznie kontrolowala przebieg ciazy , nie mialo znaczenia ze ciaza bylo prowadzona przez lekarza innego niz ma szpital musialam tylko dostarczac aktualne badania. Teraz jestem w ciazy po raz trzeci i z powodu ze jestem w londynie bede tu rodzic, jezeli chodzi o prowadzenie tu ciazy to wszystko jest inaczej , zajmuje sie tym lekarz pierwszego kontaktu i polozna, z ginekologiem spotykasz sie tylko prywatnie lub gdy naprawde jest cos nie tak, u mnie to narazie 8 tydzien wiec calosci ich opieku nie znam ale bede informowacac na bierzaco jak to jest w tym kraju http://zyrardow24h.pl/public/style_emoticons/default/smile.gif)ach. jezeli chodzi o oplaty za porody zarowno za pierwszy i drugi nic nie zaplacilam , przy pierwszym mialam znieczulenie ale bylo wskazane ze wzgledu na wysokie cisnienie wiec nic nie musialam placic, a za drugim razem razem nie bylo potrzebne bo zbyt szybko urodzilam http://zyrardow24h.pl/public/style_emoticons/default/smile.gif)po drugim porodzie lekarz odbierajacy moj porod powiedzial ze za trzecim razem moge sie nawet nie wybierac do szpitala bo urodze w domu, zobaczymy sie sprawdzi.Jezeli chodzi o londyn to tu dla kobiet w ciazy jest wszytstko darmowe, mozna wybrac sobie dowolny styl porodu np. w wodzie bez zadnych oplat warunek jest tylko jeden aby w piatym miesiacu wybrac sobie szpital i o tym poinformowac.ciezarne maja rowniez darmowa opieke stomatologiczna do pierwszego roku zycia dziecka i przez czas trwania ciazy.

Jezeli mam cos doradzac to polecam szpital MSwiA jest tam naprawde mily personel tylko nie wpuszczaja na oddzial noworodkow dzieci ponizej 12 roku zycia tak bylo przynajmniej w 2005 roku.zycze szybkich i bezbolesnych porodow:))

Źródło: zyrardow24h.pl/index.php?showtopic=1510


Temat: sztuczne zastawki serca/operacja Rosa/aorta 47mm
w marcu skończę 25 lat. Moja wada oczywiscie jest wrodzona, wykryta po
urodzeniu, ale "byłam za mała" na leczenie. Oczywiscie byłam pod stałą opieką
kardiologa (Poradnia w Katowicach - tu mieszkam i CZD w Warszawie, dokąd mnie
odesłano). Leczenie polegało na okresowym ekg, echo i pomiarze ciśnienia :)
W wieku 17 lat w stanie przedzawałowym wylądowałam w katowickiej klinice na
Ligocie, parę dni potem w sąsiednim Ochojcu. Żaden lekarz nie chciał się podjąć
leczenia. Miałam "skandaliczną" stenozę z niedomykalnością AO, przerost lewego
serca i przegrody, a co za tym idzie niedotlenienie i niewydolność krążeniową.
Zostałam odesłana do ŚlCChS w Zabrzu, gdzie leczę się do dzisiaj na kardiologii
dziecięcej (a jak!:) ).
Najpierw (styczeń '98) "zrobili" mi walwuloplastykę czyli po prostu
balonikowanie, ale niestety podczas zabiegu pękła mi tętnica udowa i trzeba
było szybko ją łatać, bo stracilam sporo krwi. W dwa miesiące po tym
balonikowanie doszło do skutku i moja stenoza ze skandalicznej zmieniła się
w "średniego stopnia" z niedomykalnością zastawki ++/+++ .
Co trzy miesiące miałam kontrolne badania, czułam się dobrze, choć wiadomo, nie
mogłam jeździć na rowerze czy biegać, ale mogłam już wejść po schodach na I
piętro bez odpoczynku na półpiętrze i zadyszki (uważałam to za wielki sukces!).
Niestety niedomykalność coraz bardziej się zwiększała i płatki zastawki (nota
bene dwa z nich były ze sobą zrośnięte) zaczęły się w szybkim
tempie "wykruszać" i tak oto z początkiem 2000 roku wymienili mi zastawkę.
Ponieważ jestem kobietą (czyt. z uwagi na comiesięczną przypadłość i ewentualną
ciążę ;)) uznaliśmy wspólnie, że na razie nie będą miała sztucznej zastawki
(przy której trzeba zażywać przeciwkrzepliwe specyfiki), wszczepiono mi zatem
homograft aortalny (1 lutego 2000).
Operację znioslam cudownie, już następnego dnia dziarsko maszerowalam po
szpitalu, pęcherzyki płucne w ogóle mi się nie posklejały (zatem w płucach nie
zalegała wydzielina, dzięki czemu uniknęłam bolesnego - dla pokiereszowanego
mostka - kaszlu), ból był na tyle slaby, że obeszłam się bez środków
przeciwbólowych (poza kroplówką na sali pooperacyjnej oczywiście:)).
Tydzień po operacji okazło się, że w worku osierdziowym zalega ponad 1,5 cm
płynu (zazwyczaj przy 3 mm odczuwa się duszność!), w ogóle tego nie czułam.
Nie udało się jednoznacznie opróżnić osierdzia, podawano mi przeróżne leki, z
encortonem na czele (w 3 tygodnie przybrałam 18 kilo). Po drodze pzyplątała się
jakaś infekcja, osłonowo dostałam tak silny antybiotyk, że ledwo żyłam, byłam
cała sina (żyły mi pękały nieustannie, a przecież musiałam mieć wenflony!) i
ledwo żywa. Udało się uniknąć zapalenia wsierdzia (nieliczne szczepy na
zastawce zostały zwalczone antybiotykiem), powoli dochodziłam do siebie.

Teraz czuję się cudownie, mam 13,5 miesięczną córeczkę (ciążę zniosłam średnio,
ale raczej spokojnie, miałam oczywiscie cesarkę), którą, mimo "zakazu" lekarzy
nadal karmię piersią i noszę na rękach (czasami:)).
Ostatnio badałam się w czerwcu, niedomykalność się powiększa (po operacji jeden
jet, w czerwcu 2/4), lewa komora nieco ponad górnej granicy, okresowe
zaburzenia rytmu, no i niestety zastawka mitralna zaczyna niedomagać
(nieznaczna niedomykalność +/++).
Za dwa tygodnie znowu czeka mnie kontrola, wiem, że nieuchronnie zmierzam ku
kolejnej wymianie, tym razem już chyba na sztuczną zastawkę...
Jakbyś coś jeszcze chciala wiedzieć, napisz.
Wybaczcie, że tak się rozpisalam :)
Pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego!

Źródło: kardiologia.nethit.pl/viewtopic.php?t=54



Form:

Podstrony

Ogólna - WOLNA MYŚL RELIGIJNA
Cennik uslug remontowo budowlanych w Warszawie
cennik Warszawska Giełda komputerowa
Centralna Komisja Edukacyjna w Warszawie
Cennik usług stomatologicznych w Warszawie
Centrum Doskonalenia nauczycielskiego Warszawa
Centrum Medyczne Medicover Warszawa
Centrum Medyczne Warszawa Wałbrzyska
  • podstrona 468
  • mercedes atego gba
  • czajniki elektryczne retury
  • wwwbalaton hu
  • styropian paneltech

  • Dobro - jedynie wtedy, gdy w porę się iści; nie w porę i rzecz dobra nie daje korzyści. Aliszer Nawoi
    I oto, kiedy zaczął się walić ów złoty i marmurowy gmach złego smaku, przyszedł On, lekki, odziany w światłość, ostentacyjnie ludzki, umyślnie prowincjonalny, galilejski, i od tej chwili zniknęły narody i bogi, i ukazał się człowiek, człowiek - cieśla, człowiek - oracz, człowiek - pasterz. Wśród stada owiec o zachodzie słońca, człowiek, który nie brzmiał ani trochę dumnie, człowiek uwieczniony wdzięczną pamięcią we wszystkich matczynych kołyskach i we wszystkich malarskich galeriach świata. Borys Pasternak
    A czymże jest prawdziwa męskość, jeśli nie wymieszanymi w odpowiednich proporcjach klasą i szaleństwem? Andrzej Sapkowski
    Acta probant se ipsa - czyny świadczą same za siebie.
    Jak długo kobieta potrafi wyglądać o 10 lat młodziej od własnej córki, tak długo będzie całkowicie zadowolona. Oskar Wilde